środa, 4 listopada 2009
"Parias" .
Jaram się. I nie jest już wazne to, że któryś z tego obiecującego trio nie utrzyma poziomu dwóch pozostałych lub gorzej - cały projekt bedzie słaby. Zajebiste jest to, że Włodi i Pelson są (wraz z dwoma pozostałymi filarami Molesty) "prekursorami" ulicznego rapu ("Skandal, pamietasz kto Cię wychował?" - mnie może i nie - 4 lata miałem, ale chuj tam), a Eldo na początku zaczynał jako ktoś robiący z Grammatikiem rap o wręcz przeciwnym przekazie, z czasem zaczęli się do siebie zbliżać, a teraz razem tworzą na przekór podziałom jeden projekt. Wcześniej było parę gościnnych występów (np. A Wy - Jedyny kawałek z płyty Podróże który trzyma wysoki poziom), ale wspólnego projektu sie nie spodziewałem. Czekam, czekam i jeszcze raz czekam. Kupię w dniu premiery. I szczerze licze, że to wypali. Oby... heheh.
Grammatik („Światła miasta”„3” i cała reszta).
W 1999 roku wydali „EP+”(legalna wersja nielegala „EP”). Płyta świetna, jak na tamte czasy lepszego debiutu mieć nie mogli. O produkcji można powiedzieć tylko tyle, że była świetna (wystarczy po prostu posłuchać), Noon i nic więcej mówić nie trzeba. Gościnnie Ash, który po wydaniu krążka stał się członkiem zespołu. EP+ to jednak tylko przedsmak…

Grammatik
„Światła Miasta”
T1-Teraz, 2000
(Nie będę gadał trzy po trzy, bo recenzję tej płyty można napisać w posatci książki.)
Nie raz nazywana najlepszą polską płytą rapową. Coś w tym jest. Klasyk nad klasyki. Dzisiejsze składy mogą ssać przy tym co stworzyli twórcy ŚM.
Najlepiej będzie zacząć od motywu przewodniego czyli.. wiatru. Przewija się on od początku (genialne Wiatruczas), aż po sam koniec (Wiatrucień). Noon hipnotyzuje słuchaczy. Słuchając tej płyty wręcz odpływasz. Masakrycznie dobre bity (poziom ponadczasowy). Wszystko tworzy jedność, genialną jedność. Najlepsze bity w historii polskiego hh? Bardzo możliwe.
Tekstowo moim zdanie przoduje Eldo. Ash dał niezły popis i można śmiało stwierdzić, że to on, a nie Jotuze podbija Eldoce poporzeczke. No właśnie, Jotuze, niby nie można się do nieczego przyczepić, ale jak dla mnie jest tylko dobrze. Niby specjalnie nie odstaje, ale nic ponad normę.
Gościnnie Pezet (Świetnie!), cały Fenomen (Żółf trochę odstaje, ale i tak git), Eis (tu jako Aes, moim zdaniem najlepiej z wymienionych), Fisz (Zajebiście, brak słów). Świetnie dobrani goście, tyle.
Jeśli uważasz się za słuchacza polskiego rapu, to tą pozycję po prostu powinieneś znać. Proste.
Ów płytkę próbowałem zdobyć na różne sposoby. Chyba najciekawszym była próba namówienia na odsprzedanie jej nauczyciela WF-u w mojej podstawówce (Rzecz jasna nie zgodził się..Fuck.). A kupić ją teraz to rzecz praktycznie niemożliwa, a jak już to przekraczająca mój budżet o lata świetlne. No może przesadzam, ale wystarczy spojrzeć na to…

Hehe, pomarzyć można, nie ? Pff.
Wracając do Grammatika – po wydaniu tego albumu ze składu odeszli Ash i Noon. A Leszek i Józek zawiesili swą działalność. Po tym wydarzeniu właściwie Grammatik się skończył. Tak, moim zdaniem się skończył. Ale czy na pewno? Tak. Wydali później Reaktywację (może i dobrą, ale mi jakoś nie podchodzi), 3 (o niej za chwilę) i słabe Podróże (płytka może i na poziomie, ale nie kurwa na ich poziomie. Chyba Eldo i Jotuze to dwóch różnych ludzi nie mogących się już ze sobą dogadać. Płyta w dodatku chujowo wydana. Kupowałem w ciemno i niestety się zawiodłem).

Grammatik
„3”
EmbargoNagrania, 2005
Kupiłem jakoś 2-3 lata po premierze, razem ze wspomnianymi Podróżami. Miło zaskoczony jestem „trójką” do dziś.
Można powiedzieć, że tu Grammatik wrócił. Poporstu świetny , zdecydowanie album #2 (ew. #3) tego składu.
Produkcja na poziomie. Kociołek zmiótł („Kocioł Z.T.J. bit forteca”!), poprawił Kixnare. Cała reszta (Joter, Bitnix, Flamaster, Haem, Zjawin) też zajebiście. Swoją drogą zacny wianuszek producencki, zacny.
Wiadomo, że Eldo lepiej spisał się od Józka, ale Jotuze również jako taki poziom trzyma, nie żeby nie. W kilku kawałkach pasują do siebie (wiem, że to pedalsko brzmi, nie było to moim zamysłem) wręcz idealnie. Mój faworyt to chyba Tak po prostu , bo to jest tak po prostu zajebisty track.
Byłoby na tyle,
Pokój.

Grammatik
„Światła Miasta”
T1-Teraz, 2000
(Nie będę gadał trzy po trzy, bo recenzję tej płyty można napisać w posatci książki.)
Nie raz nazywana najlepszą polską płytą rapową. Coś w tym jest. Klasyk nad klasyki. Dzisiejsze składy mogą ssać przy tym co stworzyli twórcy ŚM.
Najlepiej będzie zacząć od motywu przewodniego czyli.. wiatru. Przewija się on od początku (genialne Wiatruczas), aż po sam koniec (Wiatrucień). Noon hipnotyzuje słuchaczy. Słuchając tej płyty wręcz odpływasz. Masakrycznie dobre bity (poziom ponadczasowy). Wszystko tworzy jedność, genialną jedność. Najlepsze bity w historii polskiego hh? Bardzo możliwe.
Tekstowo moim zdanie przoduje Eldo. Ash dał niezły popis i można śmiało stwierdzić, że to on, a nie Jotuze podbija Eldoce poporzeczke. No właśnie, Jotuze, niby nie można się do nieczego przyczepić, ale jak dla mnie jest tylko dobrze. Niby specjalnie nie odstaje, ale nic ponad normę.
Gościnnie Pezet (Świetnie!), cały Fenomen (Żółf trochę odstaje, ale i tak git), Eis (tu jako Aes, moim zdaniem najlepiej z wymienionych), Fisz (Zajebiście, brak słów). Świetnie dobrani goście, tyle.
Jeśli uważasz się za słuchacza polskiego rapu, to tą pozycję po prostu powinieneś znać. Proste.
Ów płytkę próbowałem zdobyć na różne sposoby. Chyba najciekawszym była próba namówienia na odsprzedanie jej nauczyciela WF-u w mojej podstawówce (Rzecz jasna nie zgodził się..Fuck.). A kupić ją teraz to rzecz praktycznie niemożliwa, a jak już to przekraczająca mój budżet o lata świetlne. No może przesadzam, ale wystarczy spojrzeć na to…

Hehe, pomarzyć można, nie ? Pff.
Wracając do Grammatika – po wydaniu tego albumu ze składu odeszli Ash i Noon. A Leszek i Józek zawiesili swą działalność. Po tym wydarzeniu właściwie Grammatik się skończył. Tak, moim zdaniem się skończył. Ale czy na pewno? Tak. Wydali później Reaktywację (może i dobrą, ale mi jakoś nie podchodzi), 3 (o niej za chwilę) i słabe Podróże (płytka może i na poziomie, ale nie kurwa na ich poziomie. Chyba Eldo i Jotuze to dwóch różnych ludzi nie mogących się już ze sobą dogadać. Płyta w dodatku chujowo wydana. Kupowałem w ciemno i niestety się zawiodłem).

Grammatik
„3”
EmbargoNagrania, 2005
Kupiłem jakoś 2-3 lata po premierze, razem ze wspomnianymi Podróżami. Miło zaskoczony jestem „trójką” do dziś.
Można powiedzieć, że tu Grammatik wrócił. Poporstu świetny , zdecydowanie album #2 (ew. #3) tego składu.
Produkcja na poziomie. Kociołek zmiótł („Kocioł Z.T.J. bit forteca”!), poprawił Kixnare. Cała reszta (Joter, Bitnix, Flamaster, Haem, Zjawin) też zajebiście. Swoją drogą zacny wianuszek producencki, zacny.
Wiadomo, że Eldo lepiej spisał się od Józka, ale Jotuze również jako taki poziom trzyma, nie żeby nie. W kilku kawałkach pasują do siebie (wiem, że to pedalsko brzmi, nie było to moim zamysłem) wręcz idealnie. Mój faworyt to chyba Tak po prostu , bo to jest tak po prostu zajebisty track.
Byłoby na tyle,
Pokój.
Zapowiedź.
A o to nadchodzi coś co mogłoby nazywać się cyklem, choć znając życie będzie wychodzić zbyt nieregularnie by móc się tak nazywać.
Generalnie chodzi o to, że będę opisywał dyskografie lub pojedyńcze albumy jakiegoś składu lub pojedyńczego wykonawcy. 99% będzie o rapie, choć znając moje dziwne jazdy pewnie wkońcu dojdę do wniosku, żeby napisać o czymś innym. Nie wiem, zobaczymy.
Pozdrawiam i zachęcam do czytania.
PS. Mam nadzieje, że nie wyjdzie z tego jakaś chujnia. ;D
Generalnie chodzi o to, że będę opisywał dyskografie lub pojedyńcze albumy jakiegoś składu lub pojedyńczego wykonawcy. 99% będzie o rapie, choć znając moje dziwne jazdy pewnie wkońcu dojdę do wniosku, żeby napisać o czymś innym. Nie wiem, zobaczymy.
Pozdrawiam i zachęcam do czytania.
PS. Mam nadzieje, że nie wyjdzie z tego jakaś chujnia. ;D
wtorek, 3 listopada 2009
Początek, begining.. zwał jak zwał.
Witam wszystkich. Nie będzie długich, pięknie zapowiadających się wstępów. To tylko blog.
Blog, prosta sprawa, nie? Niby piszesz co chcesz, o czym chcesz i jak kurwa chcesz. Jak masz zainteresowania to o nich piszesz, jak ich nie masz to piszesz o pierdołach.
To jak już o zainteresowaniach to będzie o muzyce. Będzie też o szarej codzienności i innych takich bzdetach.
Blog, prosta sprawa, nie? Niby piszesz co chcesz, o czym chcesz i jak kurwa chcesz. Jak masz zainteresowania to o nich piszesz, jak ich nie masz to piszesz o pierdołach.
To jak już o zainteresowaniach to będzie o muzyce. Będzie też o szarej codzienności i innych takich bzdetach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)